Pokazywanie postów oznaczonych etykietą związek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą związek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 czerwca 2013

Solo czy w Duecie???

Czy zastanawialiście się kiedyś czy lepiej żyć jako Singiel czy być w związku partnerskim???
                                                            
Może zacznę od kilka wyjaśnień kim jest polski singiel. 
Od lat to zjawisko w polce było znane jako stara panna czy stary kawaler. Nie jeden z was zapewne pamięta jak babcia czy ciotka czy ktoś z rodziny użył takiego określenia. Trend Singli narodził się na w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej gdzie w latach 70. ubiegłego wieku zidentyfikowano grupę młodych ludzi, nastawionych na szybkie kariery, a także zaspokajanie własnych przyjemności.  
W dzisiejszych czasach ludzi którzy nie mają partnera nazywa się Singlami. 
Oto definicja singla: To ktoś, kto albo nie chce się związać z drugą osobą, albo po prostu ktoś, komu trudno znaleźć bratnią duszę. Stan ten może być spowodowany rozmaitymi powodami, np. chęcią odreagowania po nieudanym związku,  brakiem czasu związanym z robieniem kariery czy niemożnością znalezienia odpowiedniego partnera, na co z kolei wpływa wybredność w doborze partnera lub nieśmiałość. Bycie singlem może przybierać charakter chwilowy lub długofalowy. Jednak z moich badań wynika iż każdy singiel dąży do tego aby spotkać bratnią duszę.
Opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny najnowsze dane o strukturze demograficznej polskiego społeczeństwa nie budzą wątpliwości. Populacja singli nie tylko istnieje, ale systematycznie rośnie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba jednoosobowych gospodarstw domowych wzrosła o blisko jedną trzecią, do pięciu milionów. Badacze także  podkreślają, iż w 2030 r. będzie ich o dwa miliony więcej. Wniosek może być tatki że większość ludzi  nie potrafi się komunikować z drugą osobą. Chociaż porównajmy to z osobami które są w związku partnerskim. Sytuacja wygląda też nie ciekawie, ponieważ gdy rośnie liczba Singli to zarazem spada ilość osób które są w formalnych związkach. Problem  jest w tym iż Polacy są zamknięci , nie potrafią rozmawiać o swoich problemach. Jednym z pozytywów jest fakt, iż jako pierwszy badacz  Inteligenci Emocjonalnej Silngli wykazałem, że w porównaniu to osób żyjących w związkach single są bardziej neurotycznymi osobami. Chociaż Single i osoby w związkach cechują się natomiast takim samym poziomem otwartości na doświadczenie i ugodowości. Jeśli chodzi o Polskie Singielki to cechuję je niski poziom sumienności. Natomiast  Mężczyzn Singli cechuje to, że są mniej ekstrawertycznymi osobami niż mężczyźni, który są w związkach partnerskich. 
Wybór oczywiście należy do was czy zostaniecie Singlami i będziecie poszukiwali swoich drugich  połówek czy obniżycie swoje oczekiwania i będziecie się rozwijali w związkach. Taki model oczywiście rozwija człowieka i uczy relacji partnerskich z drugimi osobami.

środa, 29 maja 2013

Kiedy do seksuologa?

Wizyta w gabinecie seksuologa u większości mężczyzn wywołuje silny lęk i obawy. 
Zastanawialiście się dlaczego tak jest? 

Zawód seksuologa kojarzony jest ze stereotypowym obrazem seksu, dewiacjami, a nie z rozwiązywaniem problemów pacjentów. Dodam jednak, że większość konsultacji psychologiczno-seksuologicznych kończy się sukcesem. Ten lęk można porównać z lękiem pójścia do lekarza dentysty. Większość mężczyzn do momentu aż nie dopadanie ich silny ból związany z zębami omija specjalistów szerokim łukiem. 

W przypadku gabinetów seksuologicznych jest podobnie.

Okazuję się jednak, że gdy problem jest już na tyle poważny, a presja partnera/ki jest duża, udajemy się do gabinetu. Tu pacjenci, którzy myślą stereotypowo rozczarowują się, ponieważ obraz stereotypu znacznie różni się o rzeczywistości. Zazwyczaj płeć męska, która nie zna wielu aspektów np. poprawnego funkcjonowania związku obawia się krytyki ze strony specjalisty. 

Na pierwszych wizytach specjalista zbiera jak najwięcej informacji o problemie, z którym pacjent odważy się przyjść. Atmosfera co może być zaskoczeniem dla wielu mężczyzn jest naprawdę luźna co w czasie diagnozowania problemu i konsultacjach seksuologicznych, w których wgłębia się w problem, przynosi owoce poprzez rozwiązanie problemów.

W Polsce statystycznie, bardzo dużo par się rozwodzi, zaś wielu singli nie potrafi znaleźć odpowiednich partnerów. Problem w parach oczywiście tkwi w obojgu partnerach. Często zdarza się jednak, że jeden z partnerów przychodzi do specjalisty pod presją swojej drugiej połówki. Początkowe konsultacje są dla takiej osoby bardzo krępujące. Chociaż mogę zapewnić, że po 2-3 spotkaniu indywidualnym każdy z pacjentów płci męskiej się otwiera, poprzez co zauważa także poprawę sytuacji, która go do gabinetu przyprowadziła. Warto dodać, że w dzisiejszych czasach wielu mężczyzn w Polsce chętniej zaczyna chodzić do specjalistów psychologów/seksuologów. Spowodowane jest to stresem oraz wieloma innymi indywidualnymi czynnikami, z których mogą narodzić się różne problemy również natury seksualnej. Dla każdego z mężczyzn zawsze jest to bardzo wstydliwy oraz krępujący problem, z którym nie potrafią poradzić sobie bez pomocy tych specjalistów.

W ogóle nie rozmawiają o problemach ze swoimi partnerami/kami a problemy się pogłębiają. Warto jest przełamać swój lęk i znaleźć swojego specjalistę seksuologa. Tak jak mechanik samochodowy naprawia samochody, specjalista pomoże i pokaże drogę do rozwiązania problemów. Efekty będą widoczne nie tylko u mężczyzn odwiedzających seksuologa samodzielnie. U par będzie to zauważalna różnica w polepszeniu relacji partnerskich, u singli zaś w lepszym nawiązywaniu nowych relacji, co może zaowocować znalezienie wymorzonej połówki. Najważniejsze jest to że, wizyty pomagają poznać z drugiej strony własną osobę. Praca nad sobą w dzisiejszych czasach to podstawa, a rozmowa o różnych tajemniczych dla nas problemach pomoże nam się wgłębić w obraz samego siebie.


Autor: Piotr Nowak, psycholog/seksuolog
Źródło: www.eksmagazyn.pl

Rozstanie czy powrót?

Często w związkach partnerskich bywa, że po jakimś czasie dwie osoby kochające się dotychczas osoby podejmują decyzje o rozstaniu. Najczęściej jest to decyzja jednostronna. 

Jak ją wytłumaczyć? 

Uczucie to bardzo istotna rzecz w życiu każdego z nas, dlatego też koniec naszej miłości jest dla obojga bardzo bolesny. U większości przypadków rozstanie jest efektem nieprzemyślanych, pochopnych decyzji. Jedna ze stron czuje się zraniona i chce coś zmienić. Rozpady związków spowodowane są w dużej mierze tym, iż partnerzy nie potrafią pójść na kompromis czy ustalić pewne zasady, na których opierać się powinien ich związek. Ludzie unoszą się honorem i uciekają. Nie chcą rozmawiać i szukają świeżych, nowych doświadczeń, gdyż myślą, że będą lepsze. W rzeczywistości okazuje się, że gdy już jesteśmy w nowych zastępczych związkach, przychodzi taki moment, kiedy porównujemy obecny związek do poprzedniego.

Wtedy wówczas większość z nas uświadamia sobie, co tak naprawdę straciło. Na tym etapie niestety, może być już za późno na powrót do partnera którego opuściliśmy. Cały sens jest w tym, iż trzeba chcieć odbudować relację z byłym partnerem. I nie trzeba się poddawać w sytuacjach kryzysowych, a nawet i po rozstaniu. Przecież każdy z nas dąży do szczęścia, co więcej nikt nie jest idealny. 

Czy warto ograniczyć się jedynie do tchórzowskiej ucieczki i wzniesionej na wyżyny pychy? 

A może warto jest walczyć o starą, namiętną miłość?

Ludzie po rozstaniach, z psychologicznego punktu widzenia, bardzo się zmieniają. Wiele pasujących do siebie par rozstaje się poprzez jakiś drobny problem, który de facto można rozwiązać. Ze swojego zawodowego doświadczenia wiem, że warto jest łamać ten oto ten stereotyp i dać sobie szansę na powrót. Uzasadnię to tym, iż ludzie pracują nad sobą i przeżywają po rozstaniu tzw. wewnętrzną metamorfozę. Są w tym mianowicie same pozytywy. Innymi słowy mówiąc jest to coś w rodzaju katharsis, które powoduje, iż na nowo budzi się w nas instynkt oraz pragnienie powrotu na nowych, lepszych zasadach. Powrót oraz wyjaśnienie pewnych negatywnych sytuacji z przeszłości między byłymi partnerami jest rzeczą niejako dobrą oraz daje owoce po powrocie do siebie. Ważną rzeczą jest chęć pracy nad samym sobą. Nie wymagajmy od partnera zmian na lepsze, jeśli sami nie czujemy, że chcemy się zmienić. Jeżeli jesteśmy singlami po tragicznym rozstaniu i widzimy, że nasz były partner/partnerka stara się, ponadto pracuje nad sobą moim zdaniem warto dać mu drugą szansę. W takich sytuacjach ludzie boją się sobie zaufać po raz drugi, co oczywiście jest uzasadnionym błędem. W dzisiejszych czasach musimy nauczyć się wybaczać, ryzykować oraz pracować nad sobą. Ludzie nie potrafią rozumieć, że związek nie polega na tym, że zawsze się ze sobą rozumiemy. Kłótnie czy rozstania czasami są wielce uzasadnione. Możemy przez nie zrozumieć i przemyśleć wiele naszych zachować i błędów wyłącznie po to, aby je zmienić. 

Zakończę bardzo znaczącą, jak również znaną pointą, iż: „Do tanga trzeba dwojga”. Jeśli już zamierzamy wrócić lub starać się o naszą byłą miłość musimy nauczyć się być cierpliwym często ponad własne siły. A cierpliwość i starania zaowocują.

Autor: Piotr Nowak, psycholog/seksuolog
Źródło: www.eksmagazyn.pl